wtorek, 24 lutego 2026

ANAMOPISZE ______ DZIENNIK PRZEMIAN

PISANIE DALSZE - ANAMO91: DZIENNIK PRZEMIAN (ANAMO____DZIENNIK SERCA) --------------------------------------------------------------------------------------- Jeśli cokolwiek bym w życiu chciała: To: -Mówić rzeczy budujące. Tylko dobro. A także - tylko tak pisać. I czynić. -Nie wdawać się w niepotrzebne - konflikty z innymi, unikać ich -Wieść - dobre - bardziej rozważania niż - spory - na temat wiary -Pisać - bardziej do siebie - niż - dialogować z innymi -Nie stawiać się zawsze - na 1wszym miejscu, ale - Pana JEZUSA. -Kochać ludzi po Bożemu, a - nie traktować ich z wzajemnością -Być bardziej - dobrą niż złą, a później - tylko dobrą i świętą (osobą), naprawdę zmienić swoje życie na dobre i święte -BY moje serce było dobre i święte, pełne MIŁOSIERDZIA - ZAWSZE -zrobić dobre Postanowienia Wielkopostne i je zrealizować (na początek chociaż część, na razie część). -Postępować bardziej dobrze, niż źle. /postanowienia anamo91 - luty 2026r) --------------------------------------------------------------------------------------- Dopomóż mi, BOŻE: Być dobrym świadectwem - Twojego MIŁOSIERDZIA NADE MNĄ I WE MNIE. . --------------------------------------------------------------------------------------- INNYMI DROGAMI STARAM SIĘ CHODZIĆ... POMNA NA - DOŚWIADCZENIA DOBRA I ZŁA Podpisując się własnym imieniem i nazwiskiem, podpisuję się - też pod swoimi ludzkimi błędami i wypaczeniami, których czasem nie dałam rady uniknąć. Pod słabą naturą człowieka, jakim jestem. Pod swymi dążeniami do świętości i wszystkimi upadkami - co doskonale podkreśla Miłosierdzie Boże. Pod wszystkimi ŁASKAMI, z jakich skorzystałam, i jakie źle wykorzystałam. --------> MOJE IMIĘ OZNACZA ŁASKĘ, WDZIĘK, (ale nie GRACJĘ). To coś innego, niż GRACJA... rodzaj talentu. Moje imię - którego znaczenie wciąż próbuję odkryć - odnosi się do MIŁOŚCI i MIŁOSIERDZIA BOŻEGO - które jest odpowiedzią na - naszą grzeszność i brak miłości. Wszak "MIŁOSIERDZIE" to "MIŁOŚĆ - daleko bardziej posunięta i większa", niż sama "MIŁOŚĆ" - "MIŁOSIERDZIE TO ŁASKA, na którą nie zasługujemy". Jakże trudno jest odpowiedzieć - na miłość BOŻĄ - taką samą MIŁOŚCIĄ. Wszak Stworzenie nie równa się Stwórcy, i nigdy nie będzie. Ani ja, ani żaden ANIOŁ. Ani żadna natura, choć może - bardzo zbliżona do boskiej, czy anielskiej. /zapisane------> anamo91 - luty 2026r) --------------------------------------------------------------------------------------- Panie Jezu, dopomóż. Polecam - zamówić za siebie - Msze Święte Wieczyste. Np. u Ks. Werbistów. Pomagają bardzo. .......................................................................................................... DLACZEGO WIARA POMAGA MI W ŻYCIU? - to świadomość i poczucie, że nie jestem sama - pośród Ludzi i okoliczności. Pośród świata. Wiara i wiedza, że ISTNIEJE DOBRY BÓG. - kiedy upadam, to powstaję, bo wierzę, że - to ma sens. Że życie samo w sobie ma wartość i sens. - że nie jestem bez wartość, bo bez względu na to, co myśli ŚWIAT - KOCHA mnie MIŁUJĄCY I DOBRY BÓG - bo jest wiara, ale są też dowody na Istnienie Boga. . ............. Panie Jezu, dopomóż. Ratuj sakramentalne małżeństwa. Polecam Msze Wieczyste za sakramentalne Małżeństwa. Np. u Ks. Werbistów. Prayers Amen . God Bless you ______________________________________________ PISANIE1: FILM - anty-religijny (mój komentarz) Noc była ciemna, niemal czarna. Zza okien nie było widać cieni drzew. Głośne zawodzenie z telewizora przerywało ciszę. Krzykliwy - film, poddawał w wątpliwość - różne nadzieje i prawdy wiary. Przemoc wylewająca się z ekranu... jak zwykle była wulgarna i mroczna. Nadzieja była ponad filmem, i nie ukrywała się w cieniu. Strach, który starał się zaszczepić - przeczył zdrowemu rozsądkowi. Bluźnierstwo kolorowej kliszy... Zapadało w pamięć, mimowolnie. Przeplatane ze śpiewem - jako tłem muzycznym, który miał być - słodki, jako komentarz - przeciwstawny, do treści. Albo - pewne podsumowanie. (w końcu - przyszły napisy). Żałuję straconego czasu, gry na moich emocjach. Ale - takie bywa kino, nie wszystko trzeba oglądać. Czasem. ______________________________________________ I gdy - napadnie mnie śmiertelna Trwoga - pragnę się uciekać - do Matki Bożej i Miłosiernego - Jedynego Boga. Tylko. I do dusz czyśccowych, którym kiedyś pomogłam. I do każdego świętego, który zechce mi pomóc. Strach, lęk i śmierć, zło, grzech - przepędzić i przemóc. . __________________________________ Napisałam modlitwę. Moje: by luty 2026r. / ANAMO91 --------------- Przebaczenie Boże jest najlepszym darem, jaki może otrzymać człowiek. Miłość wybacza nawet słabą miłość lub brak miłości. Uczyń mnie, Panie łagodną w słowach i czynach, abym zbierała owoce dobra i życia wiecznego. Uczyń mnie, Boże, darem dla innych i Błogosławieństwem, a nie Przekleństwem. Ty, który uczysz mnie zarówno przez cierpienie jak i swe Łaski, które idą w parze. Pomóż mi nie być dumną, a pokorna. Służebnica Twoją. Czas zapłaty powinien być czasem wołania o Miłosierdzie Boże i momentem przemiany serca. Pomóż mi cierpieć dla zbawienia Twoich dusz, Jezu. Pomóż mi cierpieć bez skargi, dla miłości Twojej cierpieć Pomóż mi sądzić łagodnie, zawsze z Miłosierdziem. Jakby sąd mój nie był sądem, a wybaczeniem. I prośbą o nie i modlitwę. Matko Boża nie przestań być mi nigdy matką, pomnóż moją pokorę. I nie pozwól wpadać w pychę. Pomóż mi mówić zawsze dobrą prawdę w dobry sposób. Bo prawda zawsze jest dobra. Jako przeciwieństwo kłamstwa. Ale w dobry sposób, bo okoliczności bywają różne. Przebacz mi to, że nie umiałam lub nie chciałam rozumieć i być łagodna. Że widziałam nieraz tylko siebie. Że bardziej troszczyłam się o opinię, niż uczucia. Twoje, czy innych. Jezu. __________________________________ . . __________________________________ Moje: by luty 2026r. / ANAMO91 -------- Jezu, pomóż mi Trwać w Tobie, a kiedy tak będzie niech spełnia się tylko dobro i Miłosierdzie. Jezu, pomóż mi wytrwać w trzeźwości duszy i ciała . Jezu, pomóż mi wierzyć w Ciebie gdy to najtrudniejsze. Jezu, Daj mi pokorę jak cierń i niech będzie ona Miłosierdziem . ------------- 23.02.2026r. __________________________________ Pomóż - mi walczyć jedynie orężem Miłosierdzia Bożego - bo to nawet - nie Miecz Święty Słowa Bożego - ale jedyna - rzecz, która zbawia. . Boże - Błogosław wszystkim, których znam i poznam i wszystkim, którzy w jakiś sposób są dla mnie utrapieniem, bo i ja nie jestem bez grzechu, - ponoć nikt nie jest, a ja widzę w sobie dużo winy. Za którą umarłeś, o Boże. I cierpiałeś. Pomóż - mi Boże - nie szukać zbawienia i pomocy, w ludziach i niczym, co nie jest - bezpośrednio Tobą - bo czasem - to, co ma być - słodyczą - to sama gorycz i niezrozumienie. Pomóż - mi kochać Ciebie Boże - zawsze święcie - z żywą - WIARĄ, NADZIEJĄ I MIŁOŚCIĄ. Boże, dopomóż - mi milczeć, gdy moje życie nie jest - świadectwem nawrócenia i nie świadczę dobrze o Tobie. Boże, JEZU, dopomóż - mi zamienić - moją/złą - grzechową głupotę - na Twoją Świętą MĄDROŚĆ. Boże, JEZU, DUCHU ŚWIĘTY - dopomóżcie mi lepiej ważyć słowa. I być - delikatniejszą w obyciu, słowach i czynach, jak przystoi, nie jak - nie przystoi. . LEKARZU DUSZ JEDYNY, JEZU, ulecz moją duszę i kiedyś - zbaw mnie. __________________________________ BOŻE - powierzam Ci teraz - i w całym moim - życiu - wszsytkich dobrze życzących mi, jak i przeklinających, czy nie rozumiejących. Okaż im Miłosierdzie i mi Okazuj, szczególnie w ostatniej - godzinie - próby, dopomóż z niej wyjść - zwycięsko. Boże - dopomóż mi kochać Ciebie nie ze strachu przed karą, ale - dlatego, że to - nieprzyzwoite i niewdzieczne być - nieprzyzwoitym. Niech mój ból i cierpienia dadzą - piękne owoce - wielu nawróceń i zbawienie dusz. I oddadzą Ci chwałę, której w przeszłości, odmawiałam Ci Tak często - swoimi grzechami. Niech to wszystko wyda owoce - godne Ciebie - świętości i nawrócenia. . Boże, dopomóż mi uwierzyć, że poza Tobą nie ma prawdy i zbawienia. . Dopomóż - mi Jezu, zawsze - gdy trzeba - to jest - zawsze - odpuszczać moim - winowajcom. Bo nikt nie jest tak winny, jak my grzesznicy - przed Tobą. Dopomóż - mi Jezu, nie żyć - w nieprzebaczeniu. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Pomóż MI DOBRY JEZU, zawsze przemieniać umysł, Ty sam mi przemieniaj, aby mnie brała wzoru - z tego - świata, lecz przemieniałą się przez odnawianie umysłu, abym umiała zawsze rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe. (odnośnie -----> List do Rzymian) (MODLITWA MOJA OPRACOWANA) . JEZU, ufam, że warto CI ufać. Jezu, dopomóż mi nie walczyć z Tobą, ale - grzechem w moim życiu. Bo wierzę, że jeśli - ja się zmienię na dobre - to zmienią się też inni. I będziemy - święci, jak trzeba. *** Każdy w życiu czasem szuka swojego miejsca i powodu, by - mieć i być. Czasem Osoby, a czasem - pomimo osoby. . O MIŁOSIERDZIU, MIŁOŚCI i NIENAWIŚCI Postawa Miłości Miłosiernej jest najlepszą postawą, nie wiemy, bowim ile jakiś człowiek nosi w sobie zranień i szaleństwa. CO wie, tylko Bóg Różne są reakcje ludzi na innych ludzi. Często miłość - spotyka się z wrogością i nienawiścią - wynikającą z samej istoty nienawiści. Bo taka jest właśnie nienawiść. Atakuje to, co jest - dobre i co ma wartość. A co ma większą wartość niż dusza ludzka? W nieziemskiej bitwie o dobro i zło i zbawienie człowieka? -------------------- Trudno jest wybaczać innym, którzy często nas krzywdzą i ranią - ale od tego, jaką przyjmiemy postawę serca i czy zaufamy Bogu - zależy - nie tylko całe nasze życie i innych, ale i zbawienie nas i innych. . ________________ O CHOROBACH I GRZECHACH I KONIECZNOŚCI BOŻEGO MIŁOSIERDZIA (24-02-2026r) . Czasem ludzie dziwią się, że spotyka ich krzywda, lub zło. Raki, choroby, wypadki. A przecież - dla tego, kto czytał, czytać będzie i czytuje jest - to oczywiste - "jaki Jest BÓG" - Dobry i , ale też Sprawiedliwy. "A przecież jest NAPISANE bardzo wyraźnie, że - KARĄ ZA GRZECH JEST ŚMIERĆ" Nie powinien się - dziwić - więc grzesznik, że "BÓG każe tych których kocha". Jak i tych, co go nie kochają. . Czasem tracimy - szansę - na coś - zdrowie, dobre życie ułożone po naszemu, nie po BOŻEMU, czasem - zdrowie, przyjaciół i wrogów, ludzi dookoła siebie, bo albo - odchodzą, albo umierają. Odchodzą dla wieczności. Różnej. Ale nie należy nikogo potępiać, ani wyrokować, że jest potępiony, bo często nie znamy wyroków BOŻYCH. A czasem nie chcemy ich znać, często nie powinniśmy. Jest z tym tak, że - DLATEGO WŁAŚNIE TAK WAŻNE JEST MIŁOSIERDZIE BOŻE - JEGO KRÓLOWANIE - NA TYM I KAŻDYM ŚWIECIE, oraz spełnianie się JEGO WOLI, nie naszej. Ile - razy krzywdzimy - siebie i innych - bowiem - złymi myślami, co przyciągają i powodują nieraz - przy udziale szatana (złego ducha,ów), nieszczęścia, chorobę i śmieć, brak powodzenia. Jedyny ratunek jest - W BOŻYM MIŁOSIERDZIU. Któremu nie da się zaprzeczyć. ŻYWY DUCH BOŻY TO WŁAŚNIE PRZEDE WSZYSTKIM - MIŁOSIERDZIE. -------------------- Nie da się stać w miejscu. Zamykać oczy na fakty. Można próbować, ale - tak jak i szatan (zło - nie-do-końca-wcielone, bo duchowe), marny preciwnik człowieka w drodze do zbawienia... próbuje się wszędzie wślizgnąć, tak - i promienie BOŻEGO MIŁOSIERDZIA - również - próbują zrównoważyć, ale nie dobro, a zło - swoją WIARĄ, NADZIEJĄ I MIŁOŚCIĄ. -------------------- Tak naprawdę bez względu na łaski, jakie BÓG nam okazuje i będzie okazywał, jesteśmy tylko ograniczonymi, stworzeniami. I każdy byt, i każde stworzenie, każdy anioł. Świat jest zatruty grzechem. Pokuta, zmiana życia, to najlepsza - odpowiedź na BOŻE MIŁOSIERDZIE. Zanim - zabiją - nas słuszne kary Boże, za naszą głupotę - wybór zła i nienawiści, albo - zanim stracimy wieczność dobrą na rzecz złej i braku nadziei, pochodzącej od Boga, jakiejkolwiek. BOŻE-----> nie dopuść, abyśmy stracili szansę na wieczność z Tobą i wieczność. Ratuj - dusze całego świata, nas wszystkich. JEZU_UFAM_TOBIE____NIE___SOBIE o ________________________________________________________ MIŁOŚĆ PRAWDZIWA TO MIŁOŚĆ WYBACZAJĄCA (By anamo91) Pan JEZUS - nie chowa urazy i nie dąży do złego, jedynie chce - nas od niego zachować, zbawić, uleczyć. My też nie powinniśmy szukać zła, by je czynić, by go doświadczać, by doświadczali go przez nas inni. Miłość - jest cierpliwa. Musimy więc - cierpliwie i wytrwale - znosić innych i samych siebie. Jak bardzo jest potrzebne - zrozumienie - połączone z Miłosierdziem, co się często przeplata i uzupełnia. Cierpliwa miłość - to - z pewnością miłość, jaką każdy chciałby doświadczać, ale nie każdy umie - tak doskonale jak Pan Jezus kochać i ofiarować ją, tą miłość i siebie - w taki sposób. Pan Jezus - jednak zawsze Prowadzi duszę do łask i poznania, jakie chce, żeby ona miała, ta dusza. Uczy nas - przez dobre, jak i trudne doświadczenia. Czasem - życie doświadcza nas cierpieniem, czasem - pochodzi ono od Boga, zawsze ma jednak ono jakiś sens, cel, przyczynę, nie tylko - powoduje - określony dobry, lub zły skutek. Warto jednak uczyć się - z tego, (cokolwiek nas doświadcza). Jakkolwiek. Dla dobra nas samych, innych - ludzi, innych poprostu Osób, żyć i - tego, czasu, co jeszcze przed nami, jak i wieczności. ...

O NAWRÓCENIACH

O NAWRÓCENIACH „DZISIAJ” jest „jutro”, które mogło – nie nadejść. RÓŻNE wojny i zawirowania na świecie mogły – sprawić, że – człowiek współczesny, my, ja – cywilizacja, ludzie po prostu – mogli nie dożyć dnia dzisiejszego. Tym bardziej, że niektórzy ludzie – którzy poprzedzili nas w drodze do wieczności, już z nami – nie są – teoretycznie w tym, co nazywamy – światem widzialnym, a przeszli już – do niewidzialnego – dla większości z nas - bo – nieba, czyśćca, albo – piekła, co samo w sobie nie jest – niespodziewane dla wielu, a oczekiwane i spodziewane. Warto jednak się spotkać w dobrej wieczności. Ponoć nie trzeba na nią zasłużyć, Bo BÓG – PAN JEZUS, Bóg prawdziwy wysłużył sobie – nam – zbawienie – na krzyżu umierając – za nas – a jednak – zawsze wiarę – muszą wspierać dobre uczynki, bo – sama wiara bez nich – jest pusta, jeśli jej nie popierają. Nie znaczy, to – że jeśli katolik, czy inny wierzący grzeszy, to Ewangelia jest nieprawdziwa. Nie, ale oznacza to, że – nie wypełnia się – cnotliwie i święcie w życiu danego człowieka. Bo przecież w Piśmie Świętym – jest wymienionych dużo postaw życiowych ludzi, a i przez Boga – przecież – można być – odrzuconym – przez niewłaściwy – styl, tryb życia połączony z brakiem wiary, teraz albo – i nawet – w wieczności. Póki jednak człowiek żyje – powinien mieć zawsze nadzieję. Bo – wiara, nadzieja i miłość – zawsze łączą się ze sobą. Dużo by – pisać, ale należy je wcielać w życiu. ŚWIĘCI tacy jak święta Rita, Augustyn, czy ŚWIĘTA Maria Magdalena Wiedzą coś o tym, podobnie jak i ŚWIĘTY PIOTR – pierwszy PAPIEŻ – KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO, bliski sercu Pana JEZUSA. NAWRÓCENIE NADZIEJĄ NA LEPSZE DNI. Nadzieja na LEPSZE DNI – tkwi tylko w Bogu, który obiecuje nam – dobrą wieczność – ale po trudnym i pełnym wyzwań dla naszej wiary życiu. Nie obiecuje – sukcesów i glorii, tu i teraz, ale – obiecuje, iż – ten kto mu zaufa - „się nie zawiedzie”. BO - „NADZIEJA – pokładana w Bogu zawieść nie może” - bo i „sam BÓG nie zawodzi”. Różne są do niego drogi, ale BÓG – dopóki żyjemy – rozumie naszą grzeszność, jako coś – co nas – dręczy i niszczy i czeka naszego nawrócenia, żeby – nas uświęcić - a w końcu zbawić. MIŁOŚĆ i MIŁOSIERDZIE idą w parze – ze wszystkimi żyjącymi, bowiem – każdego PAN JEZUS okazuje miłosierdzie. Nie każdy jednak umie go i chce – naśladować w takim stopniu – świętości, w jakim powinien. Warto się poprawiać – stopniowo rezygnować – z nałogów i tego, co złe . Tego, co niszczy nie buduje – zarówno nas, jak i innych. .

O CHOROBACH I GRZECHACH I KONIECZNOŚCI BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

________________ O CHOROBACH I GRZECHACH I KONIECZNOŚCI BOŻEGO MIŁOSIERDZIA (24-02-2026r) . ________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Czasem ludzie dziwią się, że spotyka ich krzywda, lub zło. Raki, choroby, wypadki. A przecież - dla tego, kto czytał, czytać będzie i czytuje jest - to oczywiste - "jaki Jest BÓG" - Dobry i , ale też Sprawiedliwy. "A przecież jest NAPISANE bardzo wyraźnie, że - KARĄ ZA GRZECH JEST ŚMIERĆ" Nie powinien się - dziwić - więc grzesznik, że "BÓG każe tych których kocha". Jak i tych, co go nie kochają. . Czasem tracimy - szansę - na coś - zdrowie, dobre życie ułożone po naszemu, nie po BOŻEMU, czasem - zdrowie, przyjaciół i wrogów, ludzi dookoła siebie, bo albo - odchodzą, albo umierają. Odchodzą dla wieczności. Różnej. Ale nie należy nikogo potępiać, ani wyrokować, że jest potępiony, bo często nie znamy wyroków BOŻYCH. A czasem nie chcemy ich znać, często nie powinniśmy. Jest z tym tak, że - DLATEGO WŁAŚNIE TAK WAŻNE JEST MIŁOSIERDZIE BOŻE - JEGO KRÓLOWANIE - NA TYM I KAŻDYM ŚWIECIE, oraz spełnianie się JEGO WOLI, nie naszej. Ile - razy krzywdzimy - siebie i innych - bowiem - złymi myślami, co przyciągają i powodują nieraz - przy udziale szatana (złego ducha,ów), nieszczęścia, chorobę i śmieć, brak powodzenia. Jedyny ratunek jest - W BOŻYM MIŁOSIERDZIU. Któremu nie da się zaprzeczyć. ŻYWY DUCH BOŻY TO WŁAŚNIE PRZEDE WSZYSTKIM - MIŁOSIERDZIE. -------------------- Nie da się stać w miejscu. Zamykać oczy na fakty. Można próbować, ale - tak jak i szatan (zło - nie-do-końca-wcielone, bo duchowe), marny preciwnik człowieka w drodze do zbawienia... próbuje się wszędzie wślizgnąć, tak - i promienie BOŻEGO MIŁOSIERDZIA - również - próbują zrównoważyć, ale nie dobro, a zło - swoją WIARĄ, NADZIEJĄ I MIŁOŚCIĄ. -------------------- Tak naprawdę bez względu na łaski, jakie BÓG nam okazuje i będzie okazywał, jesteśmy tylko ograniczonymi, stworzeniami. I każdy byt, i każde stworzenie, każdy anioł. Świat jest zatruty grzechem. Pokuta, zmiana życia, to najlepsza - odpowiedź na BOŻE MIŁOSIERDZIE. Zanim - zabiją - nas słuszne kary Boże, za naszą głupotę - wybór zła i nienawiści, albo - zanim stracimy wieczność dobrą na rzecz złej i braku nadziei, pochodzącej od Boga, jakiejkolwiek. BOŻE-----> nie dopuść, abyśmy stracili szansę na wieczność z Tobą i wieczność. Ratuj - dusze całego świata, nas wszystkich. JEZU_UFAM_TOBIE____NIE___SOBIE o ________________________________________________________

czwartek, 11 września 2025

ANAMOPISZE____JAK

 ANAMOPISZE.


--------------------


Jak patrzeć z miłością chrześcijańską na nieprzyjaciół?

____________________________________________________________________________________________________________

-kochać pomimo wszystko. nie wyrażać swojej opinii, na temat ich - wad. Krytykować łagodnie, z klasą. 

Nie mówić wszystkiego, co się myśli, ale myśleć - jak wygląda to, co się mówi.

Bardziej - o tym, co te słowa mogą uczynić dobrego, i jak nie spowodować nimi zła.

---------------

Traktować nieprzyjaciół - jak kogoś ważnego, nawet, gdy nie ceni się - go w taki sposób.

---------------

Traktować - tę osobę, jakby się ją lubiło, w sposób - kulturalny i przyjazny, bez - zbędnego spoufalania.

---------------

Nie myśleć, co  by się - zrobiło KOMUŚ, ale dla kogoś - dobrego.

Nie używać epitetów - choćby prawdziwych, ale - bardziej miłych słów - w stosunku - do - OSÓB. 


---------------



JAK BYĆ......................................?   MĄDRYM - studiować MĄDROŚĆ i naprawdę nią żyć. Mieć dobrą relację z BOGIEM. BYĆ śnieżnobiałym i wydawać dobre owoce - zgodne z dobrą wiarą.        

.

JAK NIE BYĆ KRYTYCZNYM WOBEC BLIŹNICH?

Przede wszystkim - brać pod uwagę - że nikt nie jest wolny od wad. I dotyczy to również nas. 

.

JAK WALCZYĆ Z NAŁOGAMI? 

Oddać życie JEZUSOWI. Ograniczać to, co jest nałogiem. Być oszczędnym w gestach i słowach. 

.

JAK UBIERAĆ SIĘ Z KLASĄ?

W dopasowane, ale nie obcisłe ubrania. Nie muszą być markowe - wystarczy, że - są - wyprane, czyste, i niepomięte. 

Bez wielkich, gęstych wzorów, najlepiej klasycznie, nie zbyt - błyszczące i bogate materiałowo. 

.

JAK ZYSKAĆ PRZYJACIÓŁ? 

-wspólne -kulturalne i przyzwoite- zainteresowania

-błyskanie dowcipem

-znanie ciekawostek - historycznych i kulturowych - w formie angedot

-posiadanie i rozwijanie wielu talentów, niekoniecznie - gromadzenie pieniędzy

-posiadanie żywego zainteresowania drugą osobą, ale nie przesadnego.

.

JAK HODOWAĆ ROŚLINY? 

-podlewać, trzymać w nasłonecznionym-ale-zacienionym trochę miejscu 

-modlić się o wzrost. 

.

***


piątek, 29 sierpnia 2025

EGOIZM I EGOTYZM

EGOIZM I EGOTYZM


Trudno sprostać cudzym oczekiwaniom, kiedy w pierwszej kolejności – powinniśmy sprostać własnym.

Bez cudzego planu na nasze życie, choć nieraz może on być pomocny.

Napewno nie jest egoizmem żyć dla siebie, dbać o siebie.

Bo życie działa tak, że kiedy zaczynamy zaniedbywać siebie – z wyglądu, inteligencji, czy finansowo – inni – zaczynają nas lekceważyć i wręcz okazywać nam pogardę. Trzeba dbać o siebie.
Bo nikt nie będzie za nas – dbał o to, co dla nas ważne. I nie chodzi tu o szczęście, a codzienność. Szarą Rzeczywistość.

Nie jest egoizmem – patrzeć codziennie na swoje odbicie w lustrze, zamiast – na czyjeś. Napewno nie jest też egoizmem – nosić swoje buty zamiast czyichś.

I to nieprawda, że – żyjemy dla kogoś – żyjemy dla BOGa, ale też sami dla siebie.
Zbawia BÓG naszą duszę, nie naszą i kogoś-przylepę. Choć ludzie czasem zbawiają się zbiorowo i nie. Nawet, jeśli kogoś zbawi przy naszej lub nie – okazji, to jednak – mamy swoje ciało i swoją duszę – osobno, nawet w małżeństwie. 

Nie jest też – egoizmem uczyć się i zarabiać pieniądze. Żeby się uczyć – trzeba mieć warunki, a do tego trzeba mieć pieniądze. I odwrotnie.
Żeby mieć – dzieci trzeba mieć pieniądze, żeby mieć rodzinę, bliską osobę, żeby – żyć wśród ludzi albo – z dala od nich. I to też – trzeba umieć. Dbać o to, by to mieć.

Jeśli sami nie płaczemy nad swoim bólem, nikt szczerze nie zapłacze nad naszym, a nawet jeśli – to i tak nam nie pomoże... przeżyć – naszego życia za nas.

Nie jest egoizmem – sprzątać po sobie, a nie chcieć po kimś.
Nie, bo każdy powinien sprzątać po sobie. Nawet, jeśli jest – w jakiś sposób niepełnosprawny, uzależniony, czy zmęczony.

Nie jest egoizmem – nie wyciągąć – uzależnionego z uzależnienia, z którego on – wyjść nie chce. To jego decyzja i wybory, musimy dbać -  sami o siebie, by przy nim, nie „utonąć”. To też wymaga siły i nie jest egoizmem.

Nie jest EGOIZMEM. CO właściwie znaczy to SŁOWO? Kupować rzeczy z myślą o sobie, jeśli zaniedbujemy siebie – jak mamy dbać o kogoś?

To nie egoizm, że jeden – ma więcej talentów i determinacji w życiu, a inny mniej – bo jednego bardziej – wytrenowała życie i zależy mu bardziej... nie na materialiźmie, ale – na tym, by – jakoś żyć, bo przecież żyć musi.
Nie dla innych, dla siebie – sam ze sobą. I dla Boga oczywiście.
.
Nie jest – egoizmem – rozwijanie talentów, a wręcz powinnością. To nauka, z której są pieniądze – zdolność do pracy, nie by – żyć na poziomie i puszyć się, ale – by zwyczajnie przetrwać.
.
Nie jest egoizmem – nie mieć czasu dla egoistów nie mających – ich dla nas.
Ludzie są przy innych tylko wtedy, kiedy mają z tego korzyści.
Nawet taki... wolontariat.
Kiedy nie jesteśmy dla kogoś – produktywni lub atrakcyjni w żaden sposób – oni = wydają się być – tak odlegli dla nas, jak tylko – mogą być  - nieprzyjaciele, a przecież – nieraz – chodzi nam o bycie – blisko – z rodziną, czy bliskimi osobami.
Jednak, jeśli osoby w naszym otoczeniu – walczą również ze swoimi słabościami i tak zwanym życiem, to oni sami mogą nie mieć dla nas – czasu i serca. 
Czy my wtedy powinniśmy mieć – więcej altruizmu niż oni? 
Abslutnie możemy, jeśli mamy wielkie serca, ale – nie musimy.
To nie zimny chów – kiedy pozostawiamy innych samym sobie – doglądając ich tylko czasem. 
Każdy zdobywa/ma w życiu tylko tyle, ile umie – zdobyć/mieć/znieść/przeżyć.
I my – i inni – wokół nas. 
PODSUMOWANIE: TO nie egoizm – płakać i żyć w samotności, to instynkt samozachowawczy, który działa prawidłowo. 
.



PODSUMOWANIE – DLACZEGO MÓWIĘ

 

  1. Wiem, że nie jestem PISARKĄ, ale ostatnio próbowałam -

    przemyśleć pewne sprawy w życiu, i wtedy oto powstał taki - dłuższy tekst. JESTEM CIEKAWA UWAG na ten temat, jeśli ktoś przeczyta. POZDRAWIAM.

    ***

    -------------------
    PODSUMOWANIE – DLACZEGO MÓWIĘ

    Czasem nie wiem, co powiedzieć. Bo czasem nie wiem, kto słucha i jakby chciał wykorzystać to, co mówię. Na dobre lub złe. Mimo wszystko – mówię i tak, bo nie można się tak całkiem – nie komunikować z nikim.

    Mówię, bo chcę, by mnie słuchano i lubię słuchać innych. Mówię, bo wyciągam – rękę – do porozumienia, dialogu.
    Mówię, bo szukam odpowiedzi na pytania, które zadaję. I odpowiadam na zadawane pytania.
    Mówię, nie tyle, by być słyszaną (nie po to), ale by – zaznaczyć swoją obecność, czasem jakiś fakt podkreślić, wyrazić prawdę.
    BY – przemówić do siebie i do kogoś. By wyrazić na głos myśli.

    Mówię, bo czasem – trudno, a nawet nie można milczeć.
    Mówię, bo stojąc z boku, czy pośrodku nawet, czasem – widzę więcej niż inni.
    I tak to jest – mniej więcej, że – wtedy warto podzielić się jakąś rzeczą z innymi.
    Warto – odezwać – choćby do Lustra, czy pustych ścian, tłumu ludzi, lub – bliskich-dalekich osób.

    Mówię, bo jestem – ale jestem nie dlatego, że mówię. Jestem, bo jestem – tu gdzie jestem, by być. I za chwilę znów będę gdzieś indziej.
    Teraz – poruszam się do przodu, starając nie cofać do tyłu.
    Lubię swoje słowa – generalnie, ale w zasadzie nie wszystkie. Bo wiem, że czasem mogą być – raniące – powiedziane w nieodpowiedni czas, nieodpowiednim tonem.
    A ktoś może – je – w nieodpowiedni sposób zrozumieć.
    Albo nie zrozumieć – częściowo lub wcale.

    Mówię – bo wiem, że – milczenie nic nie zmienia, kiedy trzeba się odezwać.
    Mówię – bo wiem, że – milczałam – zbyt długo, w momencie, w którym nie odzywał się nikt, a przychodziła na mnie kolej i ja również – byłam cicho, zbyt cicho.
    Zbyt cicho dla siebie i innych.
    Bez powodu i z powodem.
    Z rozumem, i bez – po przemyśleniu i spontanicznie. Zarazem, jednakże. Ale – nie wszystko warto wyrażać – nie w czas, poniewczasie – można żałować słów.
    Czasem bywają jak miód, a czasem – jak piołun, ale ponoć i piołun leczy, choć to inny rodzaj lekarstwa.
    Słowa płyną spod palców, jak górski potok, krople wody rozbijające się o mistyczny-mityczny papier.
    I nie ma – zmiłuj – w niektórych momentach, a w niektórych – jest miłosierdzia aż w bród.
    Tego nigdy nie ma zbyt dużo – zbyt dużo dobra. Wielu nawet narzeka, że – jest go zawsze zbyt mało. Przymiotniki, rzeczowniki, słowa i jeszcze raz SŁOWA.
    Ile razy – będę żałować, że je wyrażałam, niech pomna będę właśnie na TWE MIŁOSIERDZIE BOŻE – gdy cudzie i moje – dialogi i monologi – pisane i mówione będą odbijać się po mojej głowie – echem.
    Nie mam zbyt wielu ambicji wyrażania myśli – nie wyrzeźbię ich w skale, nie wszystkie, choć teoretycznie byłoby to możliwe.
    Czy ktoś widział taką KSIĄŻKĘ – rzeźbioną w skale?

    Tarapaty i kłopoty codziennego dnia – cofają nas do tyłu, albo popychają do przodu. Nie każdy jest reżyserem swojego życia, bo jest nim BÓG>
    Możemy jednak w pewnym sensie i stopniu być KOWALAMI – WŁASNEGO LOSU> A kowal, jak wiadomo – wykuwa tyle, ile zdoła.
    Na ile starczy mu czasu i umiejętności.
    Dla siebie lub innych.
    Jak wiadomo, kowali – na jedną wioskę czy miasto – nie wypada/ło nigdy zbyt wielu.
    Były też inne zawody.
    Zawód – NAUCZYCIEL, pisarz, bard, lekarz.
    No, ale tyle o średniowieczu.


    Myślami buduję to, co przede mną, podsumowując to, co za mną. W teraźniejszości – się samookreślam.
    Co jest wartościowe to to, że – umiem nazwać pewne rzeczy, choć co do innych nie mam właściwego poznania.
    I nie wiem, czy chcę i czy muszę mieć, jednak, jeśli – coś poznam, - na pewno wyciągnę z tego lekcję, która uczyni mnie mądrzejszą.

    Warto wierzyć w lepszą przyszłość, bo ona ma sens i cel.
    Jeśli tracimy wiarę – w to, to tracimy – coś, co jest ważnym motorem i celem w życiu.

    ROZDZIAŁ II

    STARANIA
    Warto się starać o dobro, zamiast o zło.
    ZŁO nie przynosi korzyści, tylko straty, choć czasem – jest – w formie pokus, ubrane w szaty dobra.