Piszę religijnie-----------------------------------------------------------------
WSZECHOBECNOŚĆ JEZUSA (PANA) I JEGO OFIARY.
***
Jak to jest Panie, że zawsze jesteś na językach innych ludzi?
Że całe stworzenie, nawet ptaki świergoczące (i dzieci) mówią tylko o Tobie i
oddają Ci Chwałę?
Jak to jest, że jesteś we wszelkim Stworzeniu, a ono trwa w Tobie?
Jak to jest, że wciąż i wciąż zanurzasz nas Wszystkich w Swoim Nieskończonym
Miłosierdziu, pomimo tego, że wciąż jesteśmy tacy grzeszni i zasługujemy na karę,
bardziej niż na Twoją litość?
Jak to jest, że tak pięknie potrafiłeś cierpieć za Nas, chociaż w bólu nie ma nic
przyjemnego, i cierpienie jest tak dalekie od piękna i dobra, które przecież
stanowi Ciebie, a które dla nas stworzyłeś, i które odrzucamy oddalając się od
Dobra w stronę brzydkiego Zła...?
Jak to jest PANIE, że jesteś tak doskonały i jesteś Twórcą, podczas, gdy bez
Ciebie jesteśmy tacy bezradni i to, że nawet Szatan nie może się bez ciebie
obejść. To wszystko i nic zarazem, w Majestacie Twojej Wielkości, tak trudno to
zrozumieć czasem... Ale Ty wciąż nas uczysz, by uczynić nas podobnymi do Siebie i
do Twojej Chwały, na wzór DOSKONAŁOŚCI, która przecież jest odciśnięta w każdym z
nas.
Ładny tekst, przepełniony wiarą, nadzieją i miłością :) Widać, słychać i czuć, że taki od serca.
OdpowiedzUsuń