*******************************************************
WIĘCEJ O WIERZE I RELIGII - CZYLI - WIARA WIERZE NIERÓWNA - I SKUTKI KULTURY-KULTYWOWANIA GRZECHÓW.
Nie powiem, czemu inne - kultury niż chrześcijańska, są mniej - dobre, jeśli wogóle są - bo wszystko ma jakieś wartości, a jeśli nie - to zalety, czy priorytety.
Nie skomentuję - zachowań - wynikających z niewiary, czy - czegoś przeciwnego, bo tu - nie ma czego komentować.
Zamiast - tego, napiszę, jak niszczący jest grzech.
Zamiast - tego, podkreślę - że pełnia objawień i wiedzy na temat świata jest tylko w Kościele założonym i kontynuowanym przez Boga.
Kto - każde chrześcijanom umierać za wiarę - zapomniał, że - i oni, szczególnie oni - mają prawo żyć, jako ci - będący bliżej - cnoty i prawdy, niż - dumni z siebie - grzesznicy, nazywający swój grzech - innowierstwem. By nie użyć nazwy - poganie.
Bo czym to naprawdę jest? Człowiek zaślepiony grzechem żyje bezmyślnie, głównie skupiony - na materialiźmie, pogrążony w nałogach, a pod warstwą jego - sztucznie - nabytej i zaobserwowanej - u prawdziwych chrześcijan kultury - czai się - dzika zwierzęcość i bezmyślność rozumiana jako - niekontrolowane, hołdowanie popędom.
-
Jeśli człowiek przypisuje bóstwo - rzeczom, czy duchom, które Bogiem nie są - a jedynie karykaturą człowieka, o pewnej dalej posuniętej inteligencji, a jednak ograniczonym bytom, to - nie ma w tym racji.
Karykaturalne symbole - ludzkich wad i przywar, czasem - uosobione - prowadzą człowieka do większej degeneracji, niż - do której by był zdolny "sam z siebie", ze swoją skłonnością i podatnością do zła.
--
Nie wybiera - prawdziwego dobra dla siebie i innych ten, kto odrzuca cnotę - na rzecz występku, czystość i skromność - na rzecz - rozwiązłości, nieumiarkowania, bezwstydu. Ten, kto nie ma prawdziwej bojaźni Bożej - stawia się - na piedestale w miejsce Boga, sam dla siebie jest - fałszywym IDOLEM, i stoi spuchnięty z dumy, z miejsca z którego albo sam spadnie - z powodu jakiegoś grzechowego upadku, lub wypchną - go inni - pretendenci do bycie lepszymi.
---
Rywale, którzy nie są "frajerami", tylko "interesownymi gośćmi, fałszywymi przyjaciółmi, czyli - kompanami - od danej rzeczy".
------
Jeśli - wierzący są - oskarżani o grzeszność i zło - czasem - w niektórych sytuacjach i przypadkach, to co dopiero ludzie - pielęgnujący - świadomie te "wady" u siebie i innych, i z lubością popadający w zło, destrukcyjne, które niszczy ich i im podobnych.
Nadzieją - dla każdego - zrozumienie, że - to nie BÓG źle ustalił świat, a - człowiek - wybiera źle - i ponosi tego skutki (i wierzący i niewierzący).
Grzechowa rzeczywistość - wpływa na świat i zagraża każdemu.
"Jeśli wydaje ci się, że stoisz, bacz - byś nie upadł".
Trudno jest - utrzymać zmienne życie w pionie, wszak podlegamy wszyscy różnym prawom, zasadom, insytntom i zmianom.
Jednak nie odrzucana - wiara w pojęciu - wiara i religia, - pomaga - zrozumieć - iż pewne rzeczy są wskazówkami, jeśli nie kompasem, jak nie zbłądzić i nie zgubić - się bezpowrotnie, śmiertelnie na mapie świata.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz